Mój Dziadek Ignacy Rulczyński

Dzień Dziadka…moje refleksje. Poniżej przedstawiam zachowane w rodzinnym archiwum pamiątki, po dziadku Ignacym Rulczyńskim II, ukochanym ojcu mojej mamy Heleny. Najciekawsza jest Kartka z Życzeniami Noworocznymi pisana przez dziadka do najstarszej córki Marianny, Magdaleny. Maria pracowała wówczas w Odolanowie nad Baryczą jako pomoc domowa, Niania, pokojowa, bufetowa, kelnerka itd. – słowem pełnomocna służąca na całodobowym etacie u rodziny restauratorów, zamożnych mieszczan, rodziny Bloch. Okazało się że tam w Adelnau – Odolanowie, u Tej rodziny przeżyła całe swoje życie, ale o Marii Magdalenie ukochanej Cioci Marysi, napiszę jak Pan Bóg pozwoli, cały rozdział w innym miejscu bloga.

Tekst : Do Dwojga imion (twilein) Marianna Rulczyńska w Hotelbetter Bloch,  Adelnau (Odolanów) – Kochana Córko, Winszuje Ojciec, Matka i twoja Lunia (Helenka) najmłodsza, siostry, Szczęśliwego Nowego Roku, Szacunek Ignac Rulczyński, Pozdrów twego Pana i Panią”. Dziadek zmarł w wyniku powikłanego, ciężkiego zapalenia płuc po grypie „hiszpance” w 1918 – 1919 roku. Oto cytat z opracowań – „Do Polski hiszpanka przyjechała koleją – podobnie jak w zachodniej Europie przemieszczała się wojskowymi eszelonami. We Lwowie zauważono ją …..” . Dalszy ciąg opisu tej niesłychanej pandemii XX wieku, jest w opracowaniu Jana Wnęka z 2014 roku,  w dyspozycji Archiwum Historii i Filozofii Medycyny, Uniwersytetu (Akademii) Krakowskiej im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego: PandemiaGrypyHiszpanki(1918-1919)WSwietlePolskiejPrasy

Druga zachowana pamiątka to zdjęcie Dziadka Ignacego z dedykacją skierowaną do mojej mamy Heleny lub ciotek (nie pomnę pochodzenia tego zdjęcia). Tekst na odwrocie zawiera dużą zagadkę w zapisie daty, mianowicie Rogoźno (tam mieszkali) a następnie mamy 19.15 a potem „5”, „W” albo coś jeszcze innego. Myślę że Dziadek gdy pisał może był już chory, może to było w 1918 lub 1919 roku (drżąca ręka, niepełne kształty i wielkość liter, poprawianie znaków, no i ta data….ostatecznie najbardziej wolę odczytać to jako : Rogoźno 1915 r.).

Trzecia odnaleziona dzięki własnym staraniom w Archiwum Państwowym w Pile. Odnaleziono fotokopie Aktu Ślubu Alwiny-Ignacego II AlwinaIgnacy także Translacja oraz Aktów Urodzenia Ich dzieci RulczynskiFam. To był wielki nieoczekiwany i szczęśliwy traf że zachowało się tak wiele dokumentów archiwalnych rodziny Rulczyńskich, rodziny mojej mamy Heleny (Luni). Więcej o Rulczyńskich : RodzinaRulczyński . Zapraszam  do opisu Rogoźna, gniazda rodziny Rulczyńskich : RogoźnoWielkopolskie

Bywaj z Bogiem Dziadku !

© copyright by Wojciech Kazimierz Jeneralczyk

O mojej Babci Alwinie

To jedyna pamiątka materialna jaka ostała się w zbiorach Rodziny po wojnie, wielokrotnych przeprowadzkach, przekazywaniu pamiątek i fotografii od zmarłych ku żyjącym. Nie mam pewności co do daty wykonania tego zdjęcia, nie znam jeszcze daty kiedy zmarła. Jest szansa że dożyję dnia kiedy się dowiem różnych dat i szczegółów z Akt Cyfrowych Miasta Poznania, aktualnie podlegają digitalizacji dalsze zasoby. Rok 2021, odnaleziono dzięki własnym staraniom w Archiwum Państwowym w Pile, fotokopie Aktu Ślubu Alwiny-Ignacego II z 1891 roku AlwinaIgnacy także Translacja oraz Aktów Urodzenia Ich dzieci. To był wielki nieoczekiwany i szczęśliwy traf że zachowało się tak wiele dokumentów archiwalnych rodziny Rulczyńskich. Pakiet tych archiwaliów zawierał fotokopie aktów urodzenia (metryk) kolejnych siedmiorga dzieci  Ignacego i Awiny : Anny 1892, Marianny – Magdaleny 1894, Józefy (Gertrud) 1896, Antoniego (Anton) 1898, Zofii (Sophie) 1902, Agnes 1905, Heleny (Luni) 1908. Dorosło pięcioro : Marianna – Magdalena, Józefa, Antoni, Zofia i Helena (Lunia moja Mama) RulczynskiFam. Analiza Metryk a następnie akt meldunkowych Miasta Poznania do których dotarłem wcześniej, umożliwia domysł że Babcia Alwina zmarła najpewniej jesienią 1927- zimą 1928, wtedy to moja mama Helena zameldowała się w Poznaniu 29.02.1928 roku. Myślę że dwudziestoletnia Helenka (Lunia), nie opuściła by wymagającej opieki Mamy. Wyjeżdża zapewne dopiero po pogrzebie w 1928.

Opracowanie BamberPoznania które zamieszczam pochodzi z felietonu TVN24 Poznań, 10 sierpnia 2013. Babcia z pewnością była Bamberką z pochodzenia, po prawej stronie głowy widoczny fragment wdowiego czepca wg tradycji bamberskiego obyczaju. Więcej o rodzie Alwiny i Ignacego Rulczyńskich z Ryczywołu i Rogoźna : RodzinaRulczyński. Zapraszam do opisu Rogoźna, gniazda Rulczyńskich.  Rogoźno Wlkp

Bywaj z Bogiem Babciu.

© copyright by Wojciech Kazimierz Jeneralczyk